Przejdź do głównej zawartości

„Bojąc się jutra” - Sylvia Wyka

 „Bojąc się jutra”




I jedna z bardziej pochrzanionych historii jakie czytałam. 


„Robimy w życiu rzeczy, których się później wstydzimy, mówimy rzeczy, które normalnie nie przeszły by nam przez gardło. Świat oddziałuje na nas, a my na niego. Reakcje niezależne. Pod wpływem momentu, trochę jak szalona gra. Nie wiadomo, co będzie następne za rogiem.”


„Bojąc się jutra” do mnie nie przemówiło. 


Główna bohaterka mimo traumatycznych doświadczeń obdarza miłością swojego kata i jeszcze wiąże z nim przyszłość. No nie .. nie znam nikogo takiego, kto po takich przeżyciach, mógłby chociaż spojrzeć na swojego oprawcę a co dopiero dzielić z nim życie.


A co dopiero jak tych traumatycznych przeżyć spada tyle na jedną osobę, i tak naprawdę wszystkie wynikają z tej pierwszej. Chyba żadna terapia nie dałaby temu rady .. No chyba że dziewczyna faktycznie cierpi na „syndrom sztokholmski” i jara ją bycie z kimś takim. 


Historia zaczyna się banalnie a potem mamy traumę za traumą. Za dużo tego jak na jedną bohaterkę.


Mia nie wzbudziła mojej sympatii. Zachowywała się jakby miała wyłączone myślenie albo „macica” uciskała jej mózg. Zobaczyła kawałek boskiego ciała i teraz się miota .. chciałabym chciała ale może bym nie chciała .. a może bym nie chciała ale w sumie to bym chciała 🤦‍♀️


Do Dawida już wogole miłością nie zapałałam. Najchętniej to bym go wykastrowała .. zresztą nie tylko jego. Był jak „Doktor Jekyll i pan Hyde”. Podwójna, psychopatologiczna osobowość, która zmieniała się pod wpływem chwili. Uciekałabym od takiego człowieka jak najdalej.


Jak w piosence Natali Kukulskiej : 

„Jak najdalej stąd, jak najdalej chce biec .. byle jak najdalej ..”


Żeby nie było, nie dlatego nie podoba mi się ta książka, ponieważ porusza taki a nie inny temat, ale dlatego, że to co się tam dzieje jest poprostu absurdalne. 


No chyba że wierzymy w bajki i to, że można pokochać nawet smoka .. (Shrek 🤣) Wtedy jak najbardziej tak .. wtedy wierzę w dobre zakończenia w stylu „żyli długo i szczęśliwie” 💕


Ale w życiu tak nie jest ..


Podsumowując, w moim mniemaniu, w prawdziwym życiu taka sytuacja nie miałaby miejsca, ale jeśli lubimy piękne zakończenia trudnych historii to dlaczego by nie .. 


Oczywiście nie zdradzę czy finalnie zostali razem bo piękne zakończenie to nie tylko „zjednoczenie ciał i dusz” ale również wewnętrzny spokój i poczucie bezpieczeństwa. No i sami musicie się przekonać czy Mia bardziej chciałaby chciała czy jednak nie .. 


Na plus przemawia styl w jakim została napisana. Dwie perspektywy, lekkie pióro, całkiem dobre dialogi i duża wyraźna czcionka. 


Autorka ma potencjał i kolejna książka może być prawdziwym sztosikiem .. ale jeszcze nie teraz .. jeszcze chwilunia. Ja daje autorce szansę mimo wszystko.


Przykro mi że moja opinia jest taka a nie inna, bo większość o książce wypowiada się pozytywnie .. ale recenzja ma to do siebie, że przedstawione w niej zdanie zazwyczaj bywa bardzo subiektywne .. 


I tak czy inaczej dziękuję za możliwość przeczytania książki 💙


A Was zachęcam do tego, aby samodzielnie sobie wyrobić sobie zdanie na temat tej pozycji. 


Miłej lektury ☺️


Foto .. taka tam inspiracja z okładki 💙




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„Jesteś moją zagadką. Honey” - Nana Bekher

  „Jesteś moją zagadką. Honey.” - Nana Bekher Brzmi słodziutko nieprawdaż ? Ale ta historia tak słodziutka nie jest .. pełna jest za to pasji, pożądania i namiętności. Nie brakuje tu ognia, pokus i dobrego sexu. "Zbliżył swoje usta do moich i delikatnie przejechał językiem po mojej dolnej wardze. Cicho jęknęłam, czując, jak moje serce przyspiesza. Jedynie, czego pragnęłam, to się w nim zatracić." Ale jak to u Nany Bekher bywa, nie jest ani banalnie, ani przewidywalnie. Mamy tajemnice, mamy zwroty akcji i genialnie wykreowanych bohaterów.  A wszystko zaczyna się od pewnej znajomosci zawartej w klubie ..  Później nic już nie jest oczywiście. Domysły, igranie z ogniem .. przepychanki i akcja w stylu „kto się czubi ten się lubi” .. tylko czy aby napewno ? Bo może ktoś, bierze kogoś, za kogoś innego .. a finalnie i tak chce kogoś innego ? Autorka tak sprytnie rozwija historię, że nie wiadomo kiedy książka się kończy. A my chcemy więcej. A bohaterowie ? Hmmm tacy do schrupania ...

„Za ścianą ciszy” - Anna Ziobro

 „Za ścianą ciszy” Anna Ziobro  „Za ścianą ciszy” Anny Ziobro, to książka pełna emocji .. zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych .. poruszająca problem utraty słychu i sytuacji z tym związanych ..   "(....) nigdy nie myślała, że może być tyle rodzajów ciszy. Była cisza przyjemna, cisza szczęśliwa, cisza spokojna, cisza wściekła, cisza szydercza, cisza lekceważąca, cisza wypełniona bólem i zdradą. Były cisze, które wyciągały do człowieka przyjazną dłoń i cisze, które wznosiły mury."  Jest odrzucenie, brak wiary w siebie i swoje możliwości, jest złość, żal i rozgoryczenie ..  Ale książka daje nadzieję .. pokazuje, że można z tym żyć a nawet być szczęśliwym  ☺️ Fakt, faktem ale na początku główna bohaterka mocno mnie irytowała. Rzekłabym nawet „wkurzała”. Piękna, młoda, utalentowana .. a przez swoją „cechę”, bo wadą bym tego nie nazwała, spotykała się z jakimś dupkiem  🤬 Rezygnowała z siebie bo jakiś gnojek ją wybrał .. a przecież ona tak „biedna, u...

„Uważaj o co prosisz Mikołaja” - Nana Bekher

  „Uważaj o co prosisz Mikołaja” Ależ to była piękna, rozgrzewająca, pachnąca cynamonem historia. Niby banalna, laska bzyka się z gościem, a niedługo potem On okazuje się jej szefem, ale tak genialnie poprowadzona przez autorkę, że człowiek się w niej zatraca i płynie z tym gorącym prądem. Tu nic nie było pewne, do samego końca nie było wiadomo czy będą razem czy nie .. ?! Mieszali ludzie .. i wydarzenia z przeszłości .. Ale może po kolei. Mamy Carlę, dziewczynę z bogatego domu, która mogłaby nic nie robić .. pracować u rodziców i przejąć ich dziedzictwo. Ale Ona woli po swojemu .. ma swoje plany, cele i marzenia, które perfekcyjnie realizuje. Jest ambitna i pracowita ale nie nudna. Ma ogromne serducho i jak ja, jest świątecznym „freak’iem”. Czuję, że mogłabym się z nią zaprzyjaźnić. Jej szef Will, to z pozoru zamknięty w sobie i bardzo skryty pracoholik. Na przestrzeni czytanych stron odkrywamy jego tajemnice i mimo wszystko dalej mu kibicujemy .. i zaczynamy rozumieć .. No dobra,...